Nawigacja mobilna

Dołączamy do akcji #NASZAEKIPAKONCERTOWA

25 Cze 2020

Dołączamy do akcji #NASZAEKIPAKONCERTOWA 

Varius Manx & Kasia Stakiewicz to nie tylko muzycy- to sztab ludzi, który z nami pracuje. Dlaczego to robimy?

17 883 – tyle koncertów łącznie zagraliśmy w roku 2019 w wielkich miastach i małych miasteczkach, na wielkich festiwalach i w małych klubach, a przecież to tylko mała część polskiego rynku muzycznego i wszystkich wydarzeń kulturalnych jakie miały miejsce w Polsce w 2019 roku. Wg danych GUS w samym 2019 roku zorganizowano ponad 6900 imprez masowych, w których wzięło udział łącznie 27,8 mln osób.

300 000 osób, tyle pracuje w sektorze kultury, czyli co najmniej tyle co w hotelarstwie i gastronomii. Prawie 150 000 osób pracuje każdego roku żeby przygotować i wyprodukować koncerty oraz zadbać o bezpieczeństwo publiczności. Wszystko to po to, żebyśmy mogli dzielić się z Wami naszą muzyką i wspólnie ją przeżywać. Wśród osób związanych z organizacją wydarzeń artystycznych znajdują się nie tylko najbardziej znane gwiazdy, ale także instrumentaliści, chórki, menedżerowie, tancerze, fachowcy od nagłośnienia i oświetlenia, twórcy scenografii i opraw wizualnych, dostawcy i monterzy sprzętu, budowniczy scen, kierowcy i logistycy, pracownicy ochrony, wizażyści, styliści , fryzjerzy, pracownicy firm sprzedających bilety.
Wszyscy oni tworzą #Naszą ekipę koncertową.

Są zawsze z nami, często o nich mówimy „nasza druga rodzina”, pracują ciężko dając z siebie wszystko. Teraz chcemy się o nich upomnieć.
Pandemia spowodowała, że także oni znaleźli się w ogromnych tarapatach. Koronawirus zmiótł wszystkie wiosenne imprezy; granie letnich koncertów jest przy obecnie obowiązujących restrykcjach nierealne zarówno ze względów organizacyjnych, jak i ekonomicznych gdyż nie mamy bogatych sponsorów ani mecenasów a wpływy za bilety nie pokryją kosztów przedsięwzięcia. Nie mamy pojęcia, co będzie jesienią …. To oznacza, że #Nasza ekipa koncertowa z dnia na dzień została pozbawiona źródła utrzymania siebie i swoich rodzin. Mamy świadomość, że nie tylko oni. Wiemy jak ciężko jest w czasach pandemii COVID-19 wielu z Was. Wiemy jak ciężko jest całemu społeczeństwu. Ale członkom naszych ekip koncertowych, naszym współpracownikom i przyjaciołom odebrano nie tylko źródło utrzymania teraz i w najbliższych miesiącach, im odebrano nadzieję na powrót do pracy na czas nieokreślony!!!

Jako przedstawiciele branży artystycznej pytamy:
– dlaczego nie ma dla nas jasnych przepisów oraz harmonogramu powrotu do pracy?
– dlaczego Rząd nie podejmuje dialogu z nami, profesjonalistami z branży wydarzeń artystycznych, by wspólnie określić warunki sanitarne, dzięki którym koncerty i widowiska muzyczne mogłyby być znowu organizowane
– dlaczego Rząd odebrał nam wszelkie możliwości zarobkowania i nie daje możliwości powrotu do pracy nakładając nierealne, odbiegające od rozwiązań w innych branżach wymogi?
– dlaczego w programach opłacanych z podatków, które także my karnie latami płacimy nie uwzględnia się realnej pomocy dla naszej branży?

Zadając te pytania wzywamy jednocześnie do zmiany obecnego podejścia, które w naszej ocenie jest ogromnym zaniedbaniem.
Najlepsi specjaliści i fachowcy w naszej branży stoją przed decyzją wyjazdu z kraju, wielu z nas aktualnie poszukuje jakiejkolwiek pracy, z dnia na dzień liczba bezrobotnych w naszej branży się zwiększa.
Jako jedna z pierwszych branż zostaliśmy zamknięci i wciąż nie ma dla nas rozwiązań pozwalających na przetrwanie i powrót do pracy. Teraz tracimy sezon koncertów plenerowych, nad którym pracowaliśmy przez ostatnie miesiące z nadzieją, że pozwoli nam wrócić do normalności, że pozwoli nam uporać się z rosnącymi zadłużeniami. Jesienne trasy koncertowe przy aktualnych obostrzeniach nie są możliwe do realizacji z uwagi na zbyt wysokie koszty. Zwyczajnie nie stać nas na organizację takich koncertów. Potrzebujemy wsparcia Rządu by to wszystko przetrwać. Potrzebujemy jasnego, rzetelnie przygotowanego, dostosowanego do specyfiki naszej branży planu ochrony miejsc pracy i powrotu do pracy opracowanego przez Rząd.

Wiemy, że kultura, sport i rekreacja są potrzebne Polakom w procesie powrotu do normalności, o czym świadczą wyniki wzmożonej aktywności Polaków w trakcie długiego weekendu czerwcowego.
My, przedstawiciele branży artystycznej, artyści, muzycy, którzy zagrali dla Was w ciągu ostatniego roku 17 883 koncertów także czujemy się częścią świata twórców kultury. Częścią tego świata są także Ci, o których się dzisiaj upominamy – NASZA EKIPA KONCERTOWA!!! Wszyscy razem chcemy wrócić do pracy.



Od kilku dni w wielu portalach internetowych pojawiają się publikacje o rzekomym pozbawieniu Michała Szpaka praw do jego piosenek przez jego byłych menedżerów oraz o usunięciu przez nich piosenek z repertuaru Artysty z serwisu YouTube. Wspólnym ich elementem jest nieprawdziwość informacji, na jakich się opierają oraz to, że nie zostały zweryfikowane przez media, które je powielają. Dlatego czujemy się zobowiązani, aby wyjaśnić sytuację i odnieść się do stawianych nam zarzutów.

J&J Musicart Ltd oraz Agencja Artystyczno-Reklamowa AS PLUS zajmowały się rozwojem kariery Michała Szpaka i jego promocją przez niemal 5 lat, od lutego 2015 r. do 31 grudnia 2019 r., kiedy to upłynął okres na jaki zawarta została umowa agencyjna. W tym czasie Artysta nagrał dwa albumy, a niewątpliwy sukces, który odniósł był również zasługą przygotowanego dla niego repertuaru. Michał Szpak nie stworzył żadnej kompozycji, ani też nie napisał tekstu żadnej piosenki, które znalazły się na nagranych przez niego albumach. Nie będąc twórcą piosenek nie miał do nich żadnych praw, a zatem informacje, że został ich pozbawiony lub je stracił są całkowicie nieprawdziwe. Twórcy piosenek przenieśli swoje prawa autorskie majątkowe do piosenek wykonywanych przez Michała Szpaka, jak też do wielu innych utworów wykonywanych przez wielu różnych artystów na wydawców muzycznych, którzy odpowiedzialni są za zarządzanie nimi. Zgodnie z ich decyzją, podjętą w porozumieniu z autorami piosenek, prawo do publicznego wykonywania utworów podczas koncertów i podobnych imprez zostało wycofane ze zbiorowego zarządzania sprawowanego wcześniej przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS. Decyzja ta podjęta została z przyczyn niedotyczących Michała Szpaka, na długo przed wygaśnięciem umowy agencyjnej jaka nas z nim wiązała, tj. w połowie roku 2018.

Przez cały ten okres Michał Szpak zagrał setki koncertów i nigdy uzyskanie zgody na korzystanie z praw autorskich nie stanowiło problemu. Nie mamy żadnych informacji, aby wydawcy muzyczni dysponujący prawami do utworów, które wykonuje Michał Szpak blokowali możliwość korzystania z nich podczas koncertów lub w jakikolwiek inny sposób. Faktem jest jednak, że publiczne wykonywanie utworów wymaga uzyskania licencji osób uprawnionych z tytułu praw autorskich. Może takiej licencji udzielać ZAiKS jeśli reprezentuje prawa do utworu jako organizacja zbiorowego zarządzania, albo bezpośrednio twórca lub jego wydawca. Udzielenie takiej licencji jest co do zasady odpłatne i nie jest to niczym niezwykłym. Tak jak artysta otrzymuje wynagrodzenie za zaśpiewanie piosenek, tak też wynagrodzenie powinni otrzymać autorzy, którzy je stworzyli. Organizatorzy koncertów Michała Szpaka dotychczas takie wynagrodzenia uiszczali i uzyskiwali stosowne licencje. Z nieznanych nam przyczyn aktualny menedżer Michała Szpaka, Pan. Maciej Durczak, oświadczył, że nie jest zainteresowany płaceniem za wykonywanie przez niego utworów podczas koncertów. Nie udzielił odpowiedzi na mail z 22 stycznia 2020 r. od wydawcy muzycznego reprezentującego prawa do utworów informujący o możliwości uzyskania licencji ani na mail z dnia 27 marca br. z ofertą określającą wysokość opłaty licencyjnej. Jest to dla nas zupełnie niezrozumiałe, podobnie jak niezrozumiałe jest rozpowszechnianie informacji o wysokości opłat licencyjnych, które rzekomo przekraczają możliwości organizatorów i stanowią zaporę uniemożliwiającą Michałowi Szpakowi granie koncertów. Jak sprawdziliśmy, dotychczas od początku 2020 r. do wydawców reprezentujących zgłosili się dwaj zainteresowani organizatorzy, którzy poprosili o stosowną ofertę.

Być może jest to wynikiem działań dezinformacyjnych podejmowanych przez nowy management Michała Szpaka, który rozsiewając pogłoski o wysokich opłatach licencyjnych lub o rzekomym zakazie wykonywania piosenek odstrasza potencjalnych kontrahentów, ale nie chcemy poświęcać czasu na rozważanie trafności i skutków przyjętej strategii informacyjnej i marketingowej.

Aby uciąć wszelkie spekulacje informujemy, że kwota oczekiwanej opłaty licencyjnej za wykonanie 13 utworów podczas koncertu Michała Szpaka wynosiła i wynosi 1500 zł netto za koncert, na który sprzedano nie więcej niż 1500 biletów oraz 2400 zł netto za koncert, na który sprzedano ponad 1500 biletów. Stawka opłaty licencyjnej wynosi zatem 1 zł netto od sprzedanego biletu w przypadku, gdy biletów sprzedano 1500. Jest to kwota, którą naprawdę trudno uznać za wygórowaną. Opłata licencyjna w wysokości 2400 zł netto ma zastosowanie także do wielotysięcznych koncertów plenerowych.

Jako świadome wprowadzanie w błąd potencjalnych kontrahentów przez Pana Macieja Durczaka należy także uznać powtarzane przez niego twierdzenie, że licencji na korzystanie z piosenek udziela agencja Musicart, choć był on wielokrotnie informowany, że należy zwracać się w tej sprawie do Jaguarec Sp. z o.o., jako wydawcy muzycznego dysponującego prawami autorskimi.

Nie rozumiemy strategii tworzenia medialnego szumu i wywierania w ten sposób presji na twórcach i wydawcach muzycznych, aby zgodzili się na nieodpłatne udostępnianie przysługujących im praw, których Michał Szpak nigdy nie posiadał. Zachęcamy raz jeszcze do skorzystania z najprostszej drogi tj. do wystąpienia o uzyskanie licencji oraz o ustalenie warunków jej udzielenia. Może nie jest to tak efektowne i ekscytujące jak rozsiewanie nieprawdziwych informacji, które uznajemy za pomówienia, ale na pewno może przynieść o wiele lepsze efekty.

Oświadczamy także, że nie mamy żadnej wiedzy kto i z jakich powodów doprowadził do usunięcia lub zablokowania nagrań Michała Szpaka w serwisie YouTube. Będziemy domagać się opublikowania sprostowania od każdego, kto powtarza kłamstwa przypisujące nam odpowiedzialność za takie działania. Nie może chronić nikogo powoływanie się na słowa Pana Macieja Durczaka, gdyż nikt nawet nie próbował kontaktować się z nami, aby zweryfikować prawdziwość kierowanych przez niego wobec nas oskarżeń.

Apelujemy do mediów, aby przed opublikowaniem jakiejkolwiek informacji weryfikowały jej wiarygodność i przynajmniej spróbowały dać się wypowiedzieć osobom, którym stawiają publicznie zarzuty.

Oczekujemy także przeprosin od Pana Macieja Durczaka za pomówienia pod naszym adresem, ale niestety nie spodziewamy się, aby zrobił to dobrowolnie. Apelujemy natomiast, aby p. Maciej Durczak umożliwił swojemu Artyście wykonywanie piosenek, z których zasłynął i których chce słuchać publiczność, a to naprawdę jest proste. Wystarczy wreszcie wystąpić o licencję i zapłacić twórcom należne wynagrodzenie za korzystanie z ich piosenek. Bo to są piosenki ich, a nie Michała Szpaka, który je pięknie wykonywał i może wykonywać nadal.