Nawigacja mobilna

O Agencji

Dawno temu spotkaliśmy się w miejscu, o którym żaden z nas nie powiedziałby, że będzie początkiem dość osobliwej, życiowej podróży… podróży, która trwa blisko 25 lat.

A zaczęła się w 1992 r. w Domu Kultury w małej miejscowości. W czasie gdy w kraju panował prawdziwy „dziki zachód” – my – wiedzeni silną wewnętrzną potrzebą, zarządzaliśmy rozrywką w niewielkiej gminie, otrzymując najlepszą możliwą szkołę w tej branży.

Od zera. Trochę na przekór. Dla ludzi podobnych sobie, głodnych emocji i widowisk na najwyższym poziomie. To właśnie tam zorganizowaliśmy nasze pierwsze duże koncerty i przez pryzmat doświadczeń i codziennej pracy od podstaw możemy dzisiaj z pełnym przekonaniem stwierdzić: „Tak. Naprawdę znamy naszych klientów i ich potrzeby. Sami nimi byliśmy”.

Taki był początek.

Połączenie ciężkiej pracy i zaufania pozwoliło nam zbudować solidną i trwałą markę.

Musicart.

Dzięki pasji wciąż chcemy iść dalej i osiągać więcej. Muzyka to dla nas przede wszystkim emocje. Energia gdy słuchamy jej na słuchawkach, gęsia skórka gdy słyszymy naszych artystów podczas koncertów.

Musicart wciąż się rozwija- w 2018 swoją działalność rozszerzyliśmy w UK, gdzie działamy do dziś. Idziemy w przyszłość pewnym krokiem, ramię w ramię z największymi gwiazdami Polskiej sceny muzycznej. Mamy w ekipie ludzi niezwykle zdolnych i oddanych, bo z takimi najbardziej lubimy pracować. To pozwala nam działać na wielu polach. Od organizowania najróżniejszych eventów poprzez akcje wydawnicze i marketingowe, aż po ścisłą współpracę menadżerską. A to i tak nie wyczerpuje naszego potencjału, który wciąż rośnie od czasów naszego „małego” Domu Kultury.

Gdy poznaliśmy się wiele lat temu, mieliśmy największy na świecie zapał do pracy i marzenia o wielkich projektach. Marzenia zamieniliśmy w plany i wiele z nich udało nam się zrealizować. A zapał? Choć wydaje się to niemożliwe, to mamy wrażenie, że jest jeszcze większy niż kiedyś…

 

Jacek Jastrowicz i Jacek Siębor

 MUSICART

Kochani,

 

Piszemy te słowa będąc w stanie totalnego uniesienia emocjonalnego.

Dzisiaj przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie ( Sygn. VI ACa 822/18) zapadł prawomocny wyrok dot. zespołu De Mono, a ściślej mówiąc jego nazwy.

Sąd Apelacyjny w Warszawie, przesądził, iż wyłączne prawo do posługiwania się nazwą De Mono w prowadzonej działalności artystycznej przysługuje Andrzejowi Krzywemu i Piotrowi Kubiaczykowi. Po 12 latach postępowania sądowego, Sąd Apelacyjny przyznał nam rację, zakazując równocześnie Markowi Kościkiewiczowi używania oraz wykorzystywania nazwy „De Mono” dla utworzonego przez niego w 2008 r. drugiego zespołu o tej samej nazwie. Prawomocny zakaz dotyczy także wszelkich przyszłych projektów muzycznych Marka Kościkiewicza. Cieszymy się, że Sąd Apelacyjny docenił naszą ponad 30-letnią, nieprzerwaną działalność w zespole De Mono i potwierdził ostatecznie, że De Mono to MY!

 

Więcej szczegółów podamy Wam po pisemnym uzasadnieniu wyroku, który powinniśmy otrzymać niebawem.

 

De Mono

 

Andrzej Krzywy i Piotr Kubiaczyk