Nawigacja mobilna

Grzegorz Skawiński

Urodził się 6 lipca 1954 roku w Mławie. W rodzinie państwa Skawińskich dzieci przychodziły na świat co siedem lat. Pierwsza była Barbara, a potem Zbigniew. Na końcu do dwójki rodzeństwa dołączył Grzegorz.Najmłodszy synek był ulubieńcem rodziców i babci. Pierwszą gitarę zrobił ze starej deski od łóżka, którą zżerały korniki. Grał w różnych zespołach amatorskich (m.in. ze swoim przyjacielem, szkolnym kolegą Waldkiem Tkaczykiem). Przez krótki okres czasu uczył się w Średniej Szkole Muzycznej w Gdańsku przy ul. Partyzantów, w klasie gitary prof. Barbary Czyż. W trakcie studiów na Uniwersytecie Gdańskim, grał w zespole Horoskop, jednak największą popularność osiągnął występując z zespołem…

Kombi

Na początku działalności znanej grupy Łosowski, Skawiński, Tkaczyk i Pluta grali rockowo i brzmienie gitary było podstawą wielu piosenek. Ale na trzeciej płycie (Nowy Rozdział) sześciostrunowy instrument zdominowany został przez klawisze. W momencie największej popularności Kombi Grzegorz postrzegano bardziej jako wokalistę niż gitarzystę. Liderem był Sławomir Łosowski, który narzucał granie elektronicznego popu. Grzegorz jako frontmen tego zespołu (gitarzysta i wokalista) zagrał tysiące koncertów w kraju, USA i wielu krajów europejskich.

Wyjazd

Przełomowym momentem w karierze Grześka stał się wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie na koncercie w Chicago zobaczył na żywo wirtuozów gitary. Obok mnie rozgrzewali się Paul Gilbert, Vinnie Moore i Steve Vai – wspomina Grzegorz. Strasznie mi wtedy dowaliło. Powiedziałem sobie, że nie tylko tak chcę, ale muszę tak grać. Już w Ameryce Skawiński zaczął myśleć o odejściu z Kombi i założeniu własnej kapeli, w której mógłby grać ulubioną muzykę ciężkiego, gitarowego rocka.

Skawalker

Od 1989 roku, po nagraniu pierwszej płyty solowej Skawiński (nawiasem mówiąc nie zawojowała rynku), rozpoczął działalność solową w zespole Skawalker z przyjaciółmi i znakomitymi muzykami Waldkiem Tkaczykiem i Zbyszkiem Kraszewskim. Już jako Skawalker z wielkim zapałem wzięliśmy się za nowy album. W jego przygotowanie włożyliśmy ogromne siły i środki – mówi Grzegorz. Album zatytułowany Skawalker powędrował za ocean. Na okładce znalazło się zdjęcie muzyków na tle polskiego samolotu bojowego. Anglojęzyczna płyta została wypuszczona na polski rynek, ale… bariera językowa i przeszłość lidera kapeli były najpoważniejszymi zarzutami. Kolejnym albumem nagranym pod szyldem Skawalkera była płyta Sivan. Po jej wydaniu dziennikarze docenili umiejętności lidera zespołu. W plebiscycie magazynu muzyków Gitara i bas w 1993 roku Grzegorz Skawiński został Najlepszym Gitarzystą w kategorii rock, a wśród Metalowców i Gitarzystów Akustycznych znalazł się na trzecim miejscu. Rok później Grzegorz zdeklasował rywali i wygrał aż w trzech konkurencjach: Gitarzysty Roku, Gitarzysty Rockowego i Gitarzysty Akustycznego, album Sivan zwyciężył jako Płyta Rockowa. Mimo sukcesów w rankingach płyta nie sprzedawała się najlepiej. Muzycy Skawalkera dopatrywali się braku komercjalnego sukcesu w wokalu Grześka, kojarzonym z Kombi. Rozpoczęto poszukiwania wokalisty, które jednak nie dały rezultatu. Skawalker przymierzał się do nagrania płyty. Przed sesją nagraniową los uśmiechnął się do zespołu, bo perkusista wypatrzył na jednym z koncertów utalentowaną dziewczynę. Dwa miesiące później osiemnastolatka pojawiła się na próbie i po kilku przymiarkach została przyjęta do zespołu, który zmienił nazwę na…

O.N.A.

Dla Grzegorza był to trudny moment, przez wiele lat przyzwyczaił się do roli frontmena, a Skawalker był przecież jego dzieckiem. Nowa wokalistka dała nam drugą młodość. Jakby ujęło nam 20 lat – tłumaczy Grzegorz. Debiutancka płyta O.N.A. znowu przyniosła Skawińskiemu laury w plebiscycie czytelników Gitary i basu. Rok później Grzegorz i jego nowy zespół zostali wyróżnieni w rankingu Gitarowy Top nominacjami aż w siedmiu kategoriach. Najlepszą Płytą Gitarową w podsumowaniu plebiscytu uznany został album Bzzzzz.W marcu 2003 ukazał się ostatni album To naprawdę już koniec 1995-2003 z największymi przebojami zespołu. 16 marca zespół zagrał pożegnalny koncert w warszawskim klubie Stodoła.

KOMBII

Wiosną 2003 roku, trzech członków legendarnego Kombi: Grzegorz Skawiński, Waldemar Tkaczyk i Jan Pluta postanowiło powołać do życia formację pod nazwą KOMBII. Chociaż z wielu przyczyn zabrakło w nowym składzie czwartego założyciela Kombi: Sławomira Łosowskiego, grupa zamierza nawiązywać stylistycznie i artystycznie do dokonań Kombi z lat 1976-1992. Podstawowym celem KOMBII jest jednak tworzenie nowego repertuaru, nagrywanie nowych płyt i koncertowanie. Po dwóch miesiącach pracy zespół stworzył nowy program oparty na znanych przebojach takich jak: „Hotel twoich snów”, „Linia życia”, „Nasze rendez vous”, „Nie ma zysku”, „Kochać cię za późno”, „Black and white” w zmienionych, nowych aranżacjach. Płyta „C.D.”, która wydana została w 2004 roku. spotkała się z życzliwym przyjęciem ze strony słuchaczy, sprzedając się w 2005 w ilości ponad 120 tys. egzemplarzy.Pierwszym publicznym występem KOMBII był koncert w amfiteatrze w Wiśle, specjalnie na zaproszenie Adama Małysza i jego Fundacji. Następnie zespół wziął udział w finale „Szansy na sukces” oraz w Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. 11 lipca 2003 odbył się wielki inauguracyjny koncert w Operze Leśnej w Sopocie, transmitowany na żywo przez TVP2. Sezon lato-jesień 2003 wypełniła trasa koncertowa po wielu miastach Polski, podczas której KOMBII było niezwykle entuzjastycznie przyjmowane zarówno przez starych, jak i nowych fanów. Na przełomie 2003-2004 zespół rozpoczął pracę nad tworzeniem premierowego materiału na nową płytę. W tym czasie nawiązał współpracę ze znanym producentem muzycznym Rafałem Paczkowskim (laureat Fryderyka 2003) i od marca rozpoczyna nagrywanie nowej płyty, której wydanie przewiduje na wrzesień 2004. Wiosną 2004 r. KOMBII podpisało wieloletni kontrakt płytowy z firmą UNIVERSAL. 25.10.2004 r. miała miejsce premiera płyty KOMBII „c.d.”. Znalazły się na niej premierowe utwory, z których jeden – „Sen się spełni” – odnosił już sukcesy na listach przebojów. Tej jesieni zespół zagrał kilkanaście koncertów. Na początku 2005 roku zespół wyjechał na koncerty do USA i Kanady. Koncerty bardzo się podobały tłumnie zebranej publiczności. W lutym w sklepach muzycznych pojawiła się reedycja płyty „c.d.”. Specjalne dwupłytowe wydanie zostało wzbogacone o 11 największych hitów zespołu z lat osiemdziesiątych w nowych aranżacjach. Od wiosny 2009 w zespole gra na perkusji Adam Tkaczyk. Jesienią 2009 roku zespół rozpoczął pracę nad nowym albumem. Maj 2010 – premiera najnowszej płyty KOMBII pt. „O miłości”. Pierwszy singiel z tej płyty nosi tytuł „Gdzie jesteś dziś”.
Z końcem 2010 roku Grzegorz przystąpił do nagrania drugiej w jego karierze płyty solowej. Wydanie albumu planuje się na początek 2012 roku. W 2011 roku Grzegorz wraz ze swoim przyjacielem basistą Waldemarem Tkaczykiem świętować będą 35-lecie pracy artystycznej. W marcu 2012 roku Grzegorz wydał swoją drugą solową płytę pt. „Me & My Guitar”.

W maju 2014 r ukazał się kolejny albym KOMBII „Wszystko jest jak pierwszy raz”.

W lutym 2016 roku ukazało się również wydawnictwo „KOMBII Symfonicznie” – największe przeboje zespołu w aranżacjach symfonicznych.

2016 rok to również jubileusz 40lecia pracy Artystycznej Grzegorza Skawińskiego i Waldemara Tkaczyka. Z tej okazji zaplanowana jest trasa koncertowa „Mega Tour Skawiński&Tkaczyk i Goście”.

Kochani,

 

Piszemy te słowa będąc w stanie totalnego uniesienia emocjonalnego.

Dzisiaj przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie ( Sygn. VI ACa 822/18) zapadł prawomocny wyrok dot. zespołu De Mono, a ściślej mówiąc jego nazwy.

Sąd Apelacyjny w Warszawie, przesądził, iż wyłączne prawo do posługiwania się nazwą De Mono w prowadzonej działalności artystycznej przysługuje Andrzejowi Krzywemu i Piotrowi Kubiaczykowi. Po 12 latach postępowania sądowego, Sąd Apelacyjny przyznał nam rację, zakazując równocześnie Markowi Kościkiewiczowi używania oraz wykorzystywania nazwy „De Mono” dla utworzonego przez niego w 2008 r. drugiego zespołu o tej samej nazwie. Prawomocny zakaz dotyczy także wszelkich przyszłych projektów muzycznych Marka Kościkiewicza. Cieszymy się, że Sąd Apelacyjny docenił naszą ponad 30-letnią, nieprzerwaną działalność w zespole De Mono i potwierdził ostatecznie, że De Mono to MY!

 

Więcej szczegółów podamy Wam po pisemnym uzasadnieniu wyroku, który powinniśmy otrzymać niebawem.

 

De Mono

 

Andrzej Krzywy i Piotr Kubiaczyk